Wróciłem wczoraj z weekendu na mazurach. Działo się dużo, jestem trochę niewyspany, ale warto było. Codzienne pobudki około 4:45, wypady na poranne zdjęcia i podchodzenie saren :). To tak w wielkim skrócie. Uwielbiam tam być, świeże poranki, z dala od wszystkiego, ptaki, rosa. Poranna rundka zdjęciowa miała długość około 7,8 km. Wraz z Bearem2 udało się dwa razy podejść koziołka. Mam też zdjęcie „od kuchni”.
-
-
Wczoraj minął rok, odkąd pojawił się na mojej stronie pierwszy wpis – właściwie wszystko zaczęło się trochę spontanicznie 🙂 Wczoraj też przyjechała do mnie świeżo zakupiona Tokina AT-X SD 400/5,6. Rano obowiązkowo na zdjęciach, sarny były, światła i pogody niestety mniej 😐 Tak poza tym, mam od groma roboty i mało czasu. Zaniedbuję wpisy na stronie, muszę się zorganizować 🙂
-
To był długi tydzień. Czekam na kolejny weekend, który zamierzam spędzić na mazurach. Z pewnością pójdę na zdjęcia!
-
Sarny są bardzo ciekawe widząc człowieka. Pamiętam jak w ubiegłym roku fotografowaliśmy zwierzęta w Puszczy Piskiej z Wezdim, kiedy pędzące sarny zatrzymały się tuż na granicy lasu i przez kilkanaście sekund wpatrywały się w nas, słuchając przy tym dźwięku migawki 🙂 Wczoraj było podobnie kilka kroków sarny i stop żeby się popatrzeć i tak w kółko 🙂 Zdjęcie z około godz. 6:20. Eh muszę w końcu kupić 400mm 🙂









