Tag: wschód słońca

  • Wschód słońca z Babiej Góry

    Mała odskocznia od zwierząt, od dawna myślałem o wejściu na Babią Górę w nocy, żeby zobaczyć wschód słońca. Budzik nastawiony na 3:30, około 4:15 start z Przełęczy Krowiarki, potem czerwonym szlakiem prosto na szczyt. Nigdy wcześniej nie widziałem budzącego się dnia z tej wysokości i przyznam że kolory nieba, mgły w dolinach rozświetlone przez pierwsze promienie pozostawiają piękne wspomnienia.

    babia-gora-wschod-slonca-01

    babia-gora-wschod-slonca-02

    babia-gora-wschod-slonca-03

    babia-gora-wschod-slonca-04

  • Mglisty poranek

    Miniona sobota, pobudka o 6:30. Przygotowałem kawę do termosu, kanapkę i wyruszyłem w moje ulubione miejsce. Mgła była bardzo gęsta, ale okazało się że na rozległych polach na które zawsze jeżdżę widok był niesamowity. Wschodzące słońce przebijało się przez mgłę, która powoli zaczęła znikać. Saren nie było, więc postanowiłem pójść bliżej lasu. No i udało się, moje pierwsze od ponad dwóch miesięcy spotkanie bliskiego stopnia.

  • Sainte-Sabine-Born (cz.1)

    Spędziłem ostatni tydzień w bardzo malowniczym miejscu w miejscowości Sainte Sabine Born (południe Francji). Na zdjęciu widok o wschodzie słońca z pobliskiego wzgórza. Zdjęcie może się wydawać nieostre, ale to efekt nagrzewającego się w błyskawicznym tempie powietrza po dosyć chłodnej nocy + 400mm, jednak miejsce i chwile dla oka i ucha bezcenne. Opiszę więcej w pozostałych częściach 🙂

  • Kierunek las

    Tak rozpocząłem dzisiejszy dzień. Piękny wschód słońca i droga, która prowadzi w kierunku mojej ulubionej, sarniej miejscówki. Niestety chmury przyszły znacznie szybciej niż się spodziewałem a saren znowu nie było – szkoda. Na pocieszenie pozostało mi obserwowanie żurawi. Wiosenny sezon, tak czy siak uważam za rozpoczęty 🙂 Zdjęcie z telefonu…

  • Poranny plener

    Oj długo (od 6 miesięcy) planowałem wybrać się na poranny plener fotograficzny. Z reguły kończyło się na planowaniu, bo nie chciało mi się wstawać. W ten weekend stwierdziłem że nie pójdę spać, a że imprezka trwała długo – okazja była idealna! Około 4:00 zaczęło świtać 🙂

    mgielka

    poranek