Ubiegły weekend, poranek i znajoma trójka z poprzedniego zdjęcia.

Ubiegły weekend, poranek i znajoma trójka z poprzedniego zdjęcia.

Wczoraj minął rok, odkąd pojawił się na mojej stronie pierwszy wpis – właściwie wszystko zaczęło się trochę spontanicznie 🙂 Wczoraj też przyjechała do mnie świeżo zakupiona Tokina AT-X SD 400/5,6. Rano obowiązkowo na zdjęciach, sarny były, światła i pogody niestety mniej 😐 Tak poza tym, mam od groma roboty i mało czasu. Zaniedbuję wpisy na stronie, muszę się zorganizować 🙂
Sarny są bardzo ciekawe widząc człowieka. Pamiętam jak w ubiegłym roku fotografowaliśmy zwierzęta w Puszczy Piskiej z Wezdim, kiedy pędzące sarny zatrzymały się tuż na granicy lasu i przez kilkanaście sekund wpatrywały się w nas, słuchając przy tym dźwięku migawki 🙂 Wczoraj było podobnie kilka kroków sarny i stop żeby się popatrzeć i tak w kółko 🙂 Zdjęcie z około godz. 6:20. Eh muszę w końcu kupić 400mm 🙂
Wróciłem właśnie do domu, weekend w Małopolsce udany, bardzo fotograficzny i w miłym towarzystwie Magdy, której nie widziałem od 4 lat 🙂 Czuć nadchodzącą wiosnę wokoło, chociaż idealnej pogody nie było, nie ma co narzekać. Zdjęcia były, nocny plener także, czuję się lekko niewyspany ale w końcu bateria w moim aparacie spadła do 52% co świadczy o intensywnym użyciu sprzętu z czego się baaaardzo cieszę 🙂