Tag: mazury

  • Łania

    Dzień jeszcze dosyć długi, trzeba wcześnie wstać żeby załapać się na wschód słońca. Wczoraj na około 15 min przed wschodem przez dłuższy czas pozowała mi piękna łania, bardzo zainteresowana i jednocześnie zaniepokojona dźwiękiem migawki. Skąd ten stres? Okazało się że kilka metrów za nią w zbożu było młode.

    lania-01

    lania-02

  • Poniedziałkowy poranek

    Tak spędziłem początek tygodnia. Mazury, pobudka o 5:30, ciepło porannego słońca tuż po wschodzie.

    koziol-w-polu

    koziol-w-polu-1

    sarny-w-polu

  • Idzie wiosna

    Wracam po długiej zimowej przerwie. Mam za sobą wiele „sarnich” wyjazdów, ale niestety od listopada do teraz nie udało mi się nic ciekawego podejść. Zwierzaki były ale a to za daleko, a to zwęszyły mnie jako pierwsze itd. Swoje wyjazdy dokumentowałem na Instagramie Ostatnio odwiedziłem stare miejsca, i aż miło było zobaczyć kilka sztuk w samo południe!

    Sarny

  • Sarny

    Z ostatniej zasiadki przy lesie.

  • Czekając na mamę

    Wróciłem po godzinie. Młoda leżała dokładnie w tym samym miejscu i w tej samej pozycji. Postanowiłem zadzwonić do leśniczego, żeby upewnić się czy wszystko OK. Zapewnił mnie, że w nocy matka na 100% zaopiekuje się sarenką. O 5:00 następnego dnia poszedłem sprawdzić – sarenki nie było 🙂

  • Wyjątkowe spotkanie

    Weekend spędziłem tropiąc kozły na mazurskich polach. Pogoda na zdjęcia bardzo niekorzystna, trochę za ciemno, chmury. Spotkałem jednego osobnika w towarzystwie dwóch sarenek, po krótkiej obserwacji sarny odeszły, a kozioł postanowił ukryć się w w zielonym życie. Frajda i adrenalina przy podchodzeniu ogromna. Udało mi się wykonać kilka zdjęć, aczkolwiek bywało lepiej. Dodatkowo znalazłem też norę borsuka, który ze wzgórza wystawiając głowę miał niesamowity widok na polanę, las i jezioro – tylko pozazdrościć. Nie wiedziałem jeszcze, że najlepsze przede mną. Wracając polnymi drogami, słońce dosłownie na 10 minut tuż przed zachodem wyszło zza chmur i rozświetliło całą okolicę. Przepiękny widok i kolory! W odległości około 15-20 metrów dostrzegłem, że coś się poruszyło. W pierwszej chwili pomyślałem, że to lis ponieważ kolor najbardziej odpowiadał właśnie lisowi. Okazało się że to mała sarenka. Nie wiem dokładnie ile miała tygodni być może dni, ale zaraz po wykonaniu tego zdjęcia, niezdarnie położyła się na trawie i wpatrywała we mnie. To był naprawdę piękny i niecodzienny widok. Przeżycia nie do opisania.

  • Puszcza Piska c.d.

    Wracając z wieczornych zdjęć nagrałem krótki filmik na którym słychać dźwięki jeleni. Zalecam podkręcić głośniki gdyż filmik ma niestety słabą telefoniczną jakość.

  • Zdjęcia w Puszczy Piskiej

    Ostatnio nic nie pisałem, mało czasu, weekend na który długo czekałem nadszedł, niestety szybko minął. Potem dwa dni w rozjazdach więc zaległości się nazbierało. Ale od początku: Ostatni weekend spędziłem bardzo blisko Puszczy Piskiej – blisko, bo kilkadziesiąt metrów od miejsca w którym nocowałem była tabliczka „Mazurski Park Krajobrazowy – Prawem Chroniony”. Nigdy wcześniej nie byłem w tamtych stronach. Zawsze te prawdziwe mazury mnie zniechęcały wiadomo tłumy, typowy wakacyjno-turystyczny klimat którego nie lubię. Od połowy września robi się pusto. Trafiłem więc na idealny moment, cisza spokój czas na zdjęcia, itd 🙂 Puszcza Piska jest ogromna 100 tys. ha. lasów, polan, jezior, torfowisk itd. idealnie miejsce dla dzikich zwierząt. Wspólnie z Wezdim znaleźliśmy czas na zdjęcia. Od połowy września mniej więcej przez około 2 tygodnie trwa w Puszczy Rykowisko. Wrażenia dźwiękowe niesamowite. Od godz 19:00 do około 6-7 rano samce jeleni wydają głośne basowe dźwięki które rozchodzą się przez całą noc po okolicy w promieniu kilku kilometrów. Postanowiliśmy więc ustrzelić dzikie okazy, ustrzelić oczywiście w kadrze :). Bardzo wczesny poranek okazał się idealnym momentem na znalezienie dzikich zwierząt. Pobudka 5:10, rower, po 10  minutach byliśmy przy pierwszej polanie. Strasznie zimno, temperatura o 5 rano przy gruncie 0 stopni. Trawa oszroniona. Nic się jednak nie działo, tylko lekka mgła, słońce było jeszcze jakieś 20 minut przed linią lasu na horyzoncie W tle oczywiście słychać Jelenie, Wezdi zdecydował że pojedziemy dalej. Przejeżdżając dystans około 2 kilometrów zrobiło się znacznie ciekawiej. Co kilkaset metrów tuż przed nami biegały sarny, młode jelenie, widok super. Najlepsze jednak było ciągle przed nami. Po 15 minutach jadąc leśnymi drogami dojechaliśmy do ogromnej polany. Poranne wschodzące słońce w połączeniu z mgłą i drzewami na horyzoncie dało niesamowity efekt. Po raz kolejny uświadomiłem sobie że dla takich widoków warto jest wcześnie wstać na zdjęcia. Dzikie, pędzące sarny w świetle wschodzącego słońca wyglądały niesamowicie. To był najlepszy plener fotograficzny na jakim byłem odkąd robię zdjęcia.

    01

    03

    05

  • Zdjęcie

    Kolejne, z mojej ulubionej miejscówki.

    cienie

  • Ostatnie

    Mam przeczucia, że to ostatnie zdjęcie w takim kolorze z mojej ulubionej plenerowej miejscówki. Mogę się spodziewać zoranego pola w nadchodzący weekend 🙂

    dzewko