Tag: las

  • Nowe miejsca

    Pierwszy, tak ciepły weekend w tym roku częściowo spędzam w moich ulubionych ale i nowych miejscach. Nowe, bo widziane z zupełnie innej strony niż dotychczas. Bezskutecznie próbowałem podejść stado saren, skończyło się tylko na obserwacji. Piękna pogoda, ciepłe, późne popołudnie, w tle donośne odgłosy żurawi, a na koniec czerwień zachodzącego słońca nad lasem.

  • Nocny widok na Babią Górę

    Wróciłem z krótkiego urlopu z zaśnieżonej Orawy. Pewnego wieczoru przy -30 stopniach około godz. 22:00, przedzierając się przez śniegi po pas udałem się w nieznane. Sprzęt przy tak ekstremalnym zimnie pozwolił wyłącznie na wykonanie 5 zdjęć z czasem naświetlania 30 sekund. W tle groźna o tej porze roku Babia Góra.

  • Spacer po lesie

    Po 4 miesiącach długiej przerwy i mocnym zapracowaniu w końcu udało mi się gdzieś pojechać. Postanowiłem sobie, że ten rok będzie mniej zapracowany niż końcówka poprzedniego. Do wyjazdu nie zniechęciły mnie też ostatnie rekordowe przymrozki. (na miejscu było -24). Wybrałem się w moje ulubione pola i lasy. Zwierzęta widziałem z daleka, a raczej jako pierwszy zostałem przez nie zauważony więc nie było jakichkolwiek szans na bliższe spotkanie z nimi. Mimo to wyjazd udany.

  • Puszcza Piska (cz.2)

    Zaległy wpis – początek października – odwiedzam ponownie Puszczę Piską. Poranki tak mgliste, że niestety nie miałem okazji zobaczenia czegokolwiek nawet z ambony. Jedna wizyta wieczorem skończyła się obserwowaniem tej samej rodzinki co poprzednio. Było już zdecydowanie za ciemno na jakiekolwiek zdjęcia. Ogólnie, zwierząt jakoś mniej niż 2-3 lata temu. Pocieszyłem się spacerem po lesie następnego dnia.

  • Z ambony

    Od kilku tygodni każdy weekend spędzam na mazurach zachodnich. Udało się nawet pod koniec lipca odwiedzić Puszczę Piską, ale niestety żadnych ciekawych zdjęć. Lipcowe deszcze sprawiły, że w lesie jest ogromna ilość komarów, a te skutecznie uniemożliwiają dłuższą zasiadkę na polanie. Poza tym w Puszczy Piskiej od roku trwają prace leśne i zwierząta są spłoszone. Porównując ich ilość a raczej ilość napotkanych zwierząt do ostatnich wypadów jest ich znacznie mniej. Wracając do mazur zachodnich, gdzie bywam częściej, tam fotografuję na pobliskich polach. Zwierzęta wychodzą na nie z sąsiednich lasów, niestety bardzo skutecznie kryją się w różnego rodzaju zbożach. Przyznam szczerze, że ostatnie tygodnie to  najgorszy okres w historii moich zdjęć. Z drugiej strony nie narzekam, odwiedziłem miejscowego leśniczego, który zapewnił mnie, że to nic nadzwyczajnego. Po prostu okres letni jest najtrudniejszy. Przy okazji leśniczy pokazał mi kilka fajnych miejsc gdzie można spotkać zwierzęta. Poszedłem za radą leśniczego i pojechałem na ogromne łąki w środku lasu. Były tam dwie ambonki, na jednej z nich postanowiłem posiedzieć. Dosłownie po kilku minutach w odległości około 15-20 metrów od ambonki wyszła sarna i koziołek. Zrobiłem kilka zdjęć, oczywiście są płaskie bo siedziałem kilka metrów nad ziemią ale tak czy siak spotkanie tej parki dało mi dużo frajdy. Nadeszły żniwa, wyjeżdżam za kilka dni na mazury na 9 dni, oczywiście z nadzieją na udane podchody.