Tag: fotografie

  • Zlodowacenie

    Taki widok panował w ostatnim tygodniu na południu Polski. Efekt przebijającego się światła słonecznego przez pokryte lodem drzewa. Miło wspominam spacer z aparatem po lesie, tym bardziej, że był on wzbogacony o ciekawe efekty dźwiękowe – lód na gałęziach głośno dzwonił!

    n2

  • Daleko

    Po raz pierwszy w życiu miałem przyjemność zaobserwować oddaloną o 83 km w linii prostej Babią Górę (widoczną z prawej strony). Zdjęcie zrobiłem wracając z popołudniowego pleneru przy -20 stopniach i chyba dzięki temu że było tak zimno i czysto widać było królową Beskidów 🙂

    041

  • Szadź zamiast pięknego wschodu słońca

    Wróciłem ze zdjęć. Nie było źle, chociaż pogoda niestety nie dopisała zaznaczam że to już trzeci poranny plener, gdzie liczyliśmy z Wezdim na „piękny wschód słońca”. Niespodzianką była szadź na drzewach, świetna miejscówka, daleko od jakichkolwiek zabudowań, mgła nad lasem, dużo przestrzeni czyli to co lubię 🙂 Aha no i przygoda na miarę Bear’a ale o tym później. Fotki z pleneru:

    01

    02

  • Puszcza Piska c.d.

    Wracając z wieczornych zdjęć nagrałem krótki filmik na którym słychać dźwięki jeleni. Zalecam podkręcić głośniki gdyż filmik ma niestety słabą telefoniczną jakość.

  • WOW

    W miniony weekend Wezdi zrobił bardzo ciekawe zdjęcie. Nie ukrywam, pomysł był bardzo spontaniczny 🙂 Dzielnie pomagałem przy tworzeniu napisu 🙂 Nie będę się rozpisywał, zapraszam tutaj:

    http://plfoto.com/1945720/zdjecie.html

    Wezdi gratuluję wysokich ocen 🙂

  • Koła

    To jedno z ostatnich zdjęć zrobionych podczas urlopu. Oczywiście mazurskie plenery 🙂

    kola

  • Zdjęcie

    Kolejne, z mojej ulubionej miejscówki.

    cienie

  • Ostatnie

    Mam przeczucia, że to ostatnie zdjęcie w takim kolorze z mojej ulubionej plenerowej miejscówki. Mogę się spodziewać zoranego pola w nadchodzący weekend 🙂

    dzewko

  • Poranny plener

    Oj długo (od 6 miesięcy) planowałem wybrać się na poranny plener fotograficzny. Z reguły kończyło się na planowaniu, bo nie chciało mi się wstawać. W ten weekend stwierdziłem że nie pójdę spać, a że imprezka trwała długo – okazja była idealna! Około 4:00 zaczęło świtać 🙂

    mgielka

    poranek