Wrzucam zdjęcie ze Stycznia 2026, gdzie fotografowałem zorzę na mrozie między Podwilkiem a Zurzybcą Dolną.

Wrzucam zdjęcie ze Stycznia 2026, gdzie fotografowałem zorzę na mrozie między Podwilkiem a Zurzybcą Dolną.

Zimowy widok na szczyt Babiej z Orawki.

Miałem przeczucie że wieczorem pojawią się na niebie, i około 22:30 wyruszyłem w pola. Obłoki były widoczne przez około 1,5 godz. więc w towarzystwie dzików i saren dookoła miałem dużo czasu na fotografowanie.

Od dwóch miesięcy niestety nie udało się zrobić ładnych zdjęć, więc wrzucam zaległość z maja.

Eksploruję Mazowsze. Pobudka o 03:30, na miejscu byłem około 05:30, ukryty w cieniu tuż po wschodzie słońca cierpliwie czekałem aż podejdą.



Weekendowy poranek, przy -16°C gdzieś między Warszawą a Sokołowem Podlaskim. Na długo przed wschodem słońca przed obiektywem przeszły mi dwa łosie, których niestety nie zdążyłem sfotografować. Pozostało mi cieszyć się widokami.



Działo się dużo podczas ostatniego weekendu, więc nadrabiam zaległości na blogu. Dzisiejszy poranek przy -18°C

Pierwszy wypad w tym roku. Warto było trochę zmarznąć.


Zapowiadał się mroźny, piękny, bezchmurny poranek. Niestety okazało się inaczej: chmury i ciemno, jak na możliwości mojego aparatu. Na szczęście udało się podejść dwie sztuki.

Dzień jeszcze dosyć długi, trzeba wcześnie wstać żeby załapać się na wschód słońca. Wczoraj na około 15 min przed wschodem przez dłuższy czas pozowała mi piękna łania, bardzo zainteresowana i jednocześnie zaniepokojona dźwiękiem migawki. Skąd ten stres? Okazało się że kilka metrów za nią w zbożu było młode.

